Przebarwianie się ligatur

Przebarwianie się ligatur

Powracającym tematem dotyczącym aparatów estetycznych, który pojawia się w wiadomościach jakie do nas kierujecie, są przebarwienia. I nie ma w tym nic dziwnego – w końcu po to decydujemy się na aparat estetyczny, żeby było go widać jak najmniej. Choć przebarwiają się nie same zamki, a ligatury, które ortodonta i tak wymienia podczas każdej wizyty, to jednak nieestetyczne zażółcenia mogą skutecznie popsuć humor już po kilku dniach od wymiany gumek. Faktem jest jednak, że pod wpływem różnych barwników – zarówno sztucznych, jak i naturalnych – kolor zmieniają także ligatury w aparatach metalowych. W końcu są to takie same gumki, tylko na ogół kolorowe, więc ewentualne zmiany barwy, choć widoczne przy wnikliwej obserwacji, z daleka nie rzucają się aż tak bardzo w oczy.

Jakiś czas temu obiecałam Wam eksperyment związany z przebarwieniami ligatur. I kolejny raz obiecuję – będzie ? Już niedługo! A dzisiejszy artykuł potraktujcie jako wstęp do tematu ?. Przyznam, że nosząc aparat estetyczny, jem naprawdę różne pokarmy – gdy teraz o tym myślę, to – jeśli chodzi o “kolorystykę” – jem praktycznie wszystko. Dietę eliminacyjną wyznacza mi tylko konsystencja pokarmu i faktycznie nie jem twardych i ciągnących się produktów. Oczywiście na początku noszenia aparatu zwracałam baczniejszą uwagę na to, że pewne produkty mogą mi zabarwić aparat. Nie jestem jednak w stanie wyeliminować wszystkiego, co może mi zabarwić gumki. Oznaczałoby to życie bez kawy, herbaty, czerwonego wina, soków, kolorowych owoców i warzyw (w tym przetworów z nich) – takich jak jagody, śliwki, pomarańcze, brzoskwinie, szpinak, marchew czy buraki – a także niektórych przypraw. Ponieważ nie umiem (i nie chcę) żyć na białej diecie non stop przez dwa lata, staram się nie przejmować ewentualnymi przebarwieniami, a szczególnie barwiące produkty spożywam na przykład bliżej kolejnej wizyty u ortodonty.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami związanymi z zabarwianiem się ligatur. Przypomnę, że na górnym łuku na co dzień noszę ligatury w kolorze kości słoniowej/kremowe, dopasowane do koloru moich zębów – z daleka wyglądające na naturalnie białe. Po założeniu w ogóle ich nie widać, a wraz z ceramicznymi zamkami od górnej czwórki lewej do górnej czwórki prawej, dają efekt wręcz wybielonych zębów. Jeden raz miałam założone ligatury przezroczyste i także o ich przebarwieniu opowiem dziś trochę. Na łuku dolnym mam aparat metalowy i szare/srebrne gumki. O nich w kontekście zabarwiania się nie powiem zbyt wiele, poza tym, że wydają mi się być niemalże “pancerne” – nie zauważyłam dotychczas, żeby cokolwiek je zabarwiło ?. Jednak o zmianie koloru ligatur innych niż mleczne, też będzie dziś słów kilka.

Jeśli chodzi o produkty barwiące, pod uwagę wzięłam te, z którymi sama miałam do czynienia. Zaznaczę, że nigdy nie paliłam papierosów, kawę zawsze piję z mlekiem, a herbatę z cytryną. Moje zęby przed założeniem aparatu były dość jasne – wiele osób chwaliło nawet ich biel – pozbawione wszelkich przebarwień i zauważalnych odwapnień.

Tak naprawdę wszystko barwi nasze zęby, a tym samym również ligatury. Aby najlepiej zobrazować Wam swoje doświadczenia związane z zabarwionymi gumkami, posłużyłam się listą, na której umieściłam produkty i substancje uchodzące za silnie barwiące, z którymi miałam do czynienia. Na potrzeby tego zestawienia wyodrębniłam dwa pojęcia – produkty zabarwiające – czyli te, które barwią, ale nietrwale, czy też mniej trwale oraz produkty przebarwiające – te, pod wpływem których (po jednorazowym kontakcie) powstają trwałe zmiany koloru gumek.

Pamiętajcie, że to zestawienie jest z pewnością subiektywne i trzeba wziąć pod uwagę również inne czynniki – np. ilość i częstotliwość spożytego produktu, czas, który upłynął od spożycia produktu do umycia zębów, rodzaj używanej pasty i szczoteczki, naturalny kolor zębów, który także może dawać inne wrażenia optyczne, zwłaszcza przy jasnych ligaturach oraz światło, w jakim oglądamy swoje zęby i gumki. Oczywiście nie bez znaczenia jest także kolor samych ligatur. Poniższa lista tyczy się ligatur jasnych – białych i przezroczystych.

Jakie substancje wywołują zmiany w wyglądzie moich gumek? Zacznę od tych, które jedynie lekko zabarwiają gumki. Oznacza to, że po jednorazowym spożyciu widać, że jadło się coś kolorowego, ale umycie zębów normalną pastą pomaga i ligatury nadal sprawiają wrażenie względnie białych. Są to: maliny, truskawki, borówki amerykańskie, szpinak – spożywany w formie zmiksowanej, jako dodatek do różnego rodzaju koktajli – i kawa z mlekiem. Może dziwi Was obecność kawy w tej grupie, jednak naprawdę uważam, że nie należy jej aż tak demonizować ?. Są mocniejsze i trwalsze barwniki, niż kawa ?.

Drugą grupą są produkty i substancje, które zabarwiają gumki mocniej i trzeba się nieco bardziej postarać, żeby usunąć widoczne przebarwienia. Ligatury nawet po dokładnym umyciu szarzeją lub żółkną, jednak zmiany te nie są natychmiastowe, ale postępują z czasem. Do tej grupy produktów zaliczają się: czekolada i kakao, herbata (nawet z cytryną), brzoskwinie, powidła śliwkowe, marchew (również gotowana), sok z mango, czerwone wino (ja akurat mam doświadczenie z czerwonymi winami gruzińskimi, na bazie wiśni i owoców leśnych, które bardzo barwią), sosy pomidorowe (uwaga: nie same pomidory, tylko np. ketchup, koncentrat, gotowe sosy do makaronów), jagody i buraki.

Trzecią grupą są produkty, które trwale przebarwiają gumki. Już jednorazowy kontakt z tymi substancjami powoduje, że gumki robią się żółte – niekiedy jest to dosłownie kolor żółtka z jajka lub odblaskowy żółty! Na początku wydawało mi się, że nawet dokładne umycie zębów w ogóle nie pomaga, gdyż ligatury w dalszym ciągu były żółte. Do tej grupy zaliczają się: sok pomarańczowy (zarówno świeżo wyciskany, jak i ten z kartonu), curry i krew. Może dziwi Was obecność krwi w tym zestawieniu, bo przecież nikt normalny jej nie spożywa. Przypomnę jednak, że po założeniu aparatu miałam usuwane zęby. Po kontakcie ligatur z krwią, gumki nadawały się do natychmiastowej wymiany. W tym zestawieniu jest jeszcze jeden barwnik – pochodzenia naturalnego. Niedawno zastanawiałam się, co nadało moim gumkom intensywnie żółty kolor i to właściwie dwa dni po ich wymianie! W końcu udało mi się ustalić, że zdecydowanie najbardziej przebarwiającą substancją, z jaką miałam do czynienia, jest ryboflawina, czyli witamina B2. Ta popularna substancja używana jest także jako barwnik pochodzenia naturalnego. Występuje pod wieloma nazwami: między innymi E101, laktoflawina, hepatoflawina lub witamina G. To naturalny i bezpieczny barwnik, który występuje w wielu produktach – nawiasem mówiąc jest o wiele bezpieczniejszy niż popularna żółć chinolinowa. Ja z ryboflawiną jako barwnikiem zetknęłam się spożywając magnez w postaci rozpuszczalnych tabletek musujących oraz preparatów witaminowych (tzw. multiwitamin), również przeznaczonych do rozpuszczania. Kolor moich ligatur po jednorazowym kontakcie z tymi produktami był mniej więcej taki, jak płatki tego słonecznika:

słonecznik w słońcu

 

Nie wyglądało to za ciekawie, przyznaję, i było zauważalne także przez inne osoby ?. Na szczęście jednak i na ryboflawinę udało mi się znaleźć sposób. Jaki? O tym wkrótce.

Jak już kilka razy wspominałam, ligatury białe przebarwiają się wolniej niż przezroczyste. Jeden raz ortodontka założyła mi przezroczyste i były one żółte po 6 dniach, choć wcale nie jadłam nic, co mogłoby je silnie przebarwić. Oczywiście przebarwiają się też ligatury kolorowe, chociaż nie jest to aż tak bardzo zauważalne. Najbardziej spektakularna zmiana w kolorze, z jaką mieliśmy do czynienia, nastąpiła po tym, jak Michał zjadł kurczaka curry, mając na zębach niebieskie ligatury. Wyglądało to mniej więcej tak:

Oczywiście, na liście barwników zakazanych trudno umieścić wszystko i – jak już wspomniałam – nie sposób jest zawsze ze wszystkiego zrezygnować. Myślę jednak, że dobrze jest wiedzieć czego unikać, zwłaszcza gdy na drugi dzień mamy np. jakieś ważne wydarzenie, a kolor banana – choć ogólnie przyjazny dla oka – niekoniecznie dobrze będzie wyglądać na naszych zębach ?.

Znajomi mają aparat? Podzielcie się z nimi tym artykułem ?. Może im również przyda się takie podsumowanie produktów, które wpływają na estetykę ligatur ?.

Możecie nas również śledzić na:

Instagram ? oraz Facebook ?

Kasia / 2017-04-20

Zadrutowana · 2017-04-20 12:33

Od 1.5 miesiąca mam założone bordowe ligatury i nic ich nie ruszyło 😉 Także jak ktoś chce trwały kolor to polecam 😉 Następne upatrzyłam sobie fioletowe ;P Jestem ciekawa jak z ich trwałością 😉

michal · 2017-04-21 12:31

Dobry wybór 😁. Ja mam dosyć głęboki niebieski, który na prawdę lubię. Unikam curry, co by nie powtórzyć zmiany koloru wspomnianej w artykule 😜.

Irmina · 2017-04-27 11:54

Zadrutowana – u mnie fioletowe się nie przebarwiają, polecam! 🙂

Agata · 2017-05-02 21:38

Również mam estetyczny aparat i wybrałam ligatury i kolorze perłowym, widzę lekka zmianę kolory niestety…ale widzę to tylko ja ! Z niecierpliwością czekam na eksperyment!!

Kasia · 2017-06-30 13:23

Ja nosiłam przezroczyste, niestety bardzo szybko się przebarwiały. Najbardziej po rosole.

Asia · 2017-06-30 13:52

A ja mam bezligaturowy i jest najlepiej, nie ma problemu z doczyszczeniem, nic się nie obluzowuje, nie zmienia koloru itd :) z resztą szybciej leczy i wizyty są rzadsze, dlatego dziwię się, że ktoś wybiera jeszcze aparaty z gumkami.

Kinga · 2017-07-13 06:36

Ja drugi dzień po założeniu aparatu( metalowego) zjadłam zupke chińska i z moich pięknych jasno fioletowych gumek zrobiły się jasno żółte xD nie wygląda to najgorzej Ale następna wizyta w sierpniu...

Kasia · 2017-12-16 13:20

Mieliście może doczynienia z alkoholem i ligaturkami? W czwartek na wizycie wybrałam sobie jasno różowe gumeczki. W piątek byłam na imprezie u koleżanki i doszło do kontaktu ligaturek z alkoholem- wódka przepijana wodą (nie pijam soków, więc nie jest możliwe, żeby przebarwienie spowodował napój, którym przepijałam). Po powrocie do domu zauważyłam, że moje jasno różowe gumeczki są..... żółto-pomarańczowe!!!! Może nie wygląda to tragicznie i nie rzuca się w oczy, jednak kolejna wizyta za 1.5 miesiąca a przed nami święta! :/

Zadrutowani · 2017-12-18 16:36

Kasiu, nie spotkaliśmy się z taką sytuacją. Doświadczyliśmy tylko opisanych w powyższym artykule przebarwień powstałych w wyniku kontaktu z substancjami barwiącymi. Pozdrawiamy!

Zareklamuj się na Zadrutowanych!
427760 odsłon w 01-09/2018 Zobacz ofertę »