Retencja ruchoma – szyna

Retencja ruchoma – szyna

Odbiór szyny

Jeśli jesteście stałymi bywalcami, prawdopodobnie kojarzycie fakt, że zdjąłem już aparat :). Przed Kasią jeszcze trochę, ale dzisiaj nieco o mnie! A dokładniej – o szynie retencyjnej.

Górny łuk aparatu ortodontycznego zdjąłem w grudniu zeszłego roku, tuż przed świętami. Na wstępie tylko przypomnę, że tuż po zdjęciu górnego łuku wykonano wycisk szczęki, a następnie, kilka dni później, bez zbędnej zwłoki (która tuż po zdjęciu aparatu byłaby niewskazana) odebrałem już gotową szynę.
Szyna retencyjna
Szyna jest ruchomym rodzajem retencji (podobnie jak płytka, o której co nieco pisała już wcześniej Hania), w przeciwieństwie do retencji stałej przyklejanej na stałe za zębami (najczęściej za przednimi zębami dolnymi, ale nierzadko również za górnymi – wszystko zależy od przypadku i głębokości wady, z którą zgłosiliśmy się do ortodonty).

O tym, ile godzin na dobę powinniśmy mieć założoną szynę, zawsze poinformuje ortodonta przekazując Wam wspomniany gadżet ;). Niestety jest możliwe, że ortodonta powie, iż szynę trzeba nosić całą dobę i zdejmować wyłącznie do jedzenia. Jestem szczęściarzem (choć pewnie związane jest to z faktem, że nie miałem głębokiej wady), że szynę muszę nosić jedynie na noc. Codziennie na noc, przez rok.

O ile wskazania ortodonty nie zmienią się i po roku będę mógł zmniejszyć częstotliwość zakładania szyny, prawdopodobnie będę jej używał 1~2 w tygodniu, aby moje zęby miały się na baczności ;). Szkoda byłoby, żeby miały zacząć wracać do swojej uprzedniej pozycji.

Wrażenia i konsekwentność

Szyna jest wykonana z neutralnego dla zdrowia, przezroczystego materiału, dlatego po założeniu na zęby nie rzuca się bardzo w oczy, choć z bliska może być zauważalny jej połysk ;). Mi osobiście szyna nie przeszkadza bardzo w mówieniu, choć nie mam jednak 100% sprawności. Tak czy inaczej, mogę w niej spokojnie funkcjonować i na pewno przeszkadza dużo mniej, niż tzw. płytka (inna forma retencji stałej, która wygląda jak ruchomy, czyli wyjmowany aparat).

Dowodem na to, że szyna jest rzeczywiście wygodną formą retencji może być fakt, że wybrałem się raz na siłownię z retencją na szczęce. Czasem zakładam ją również za dnia, jeśli uznam, że naprawdę za krótko spałem. A czasem po prostu zapomnę ją zdjąć :).
Tuż po wejściu na siłownię uświadomiłem sobie, że mam ją na zębach… Stwierdziłem jednak, że przecież mi nie przeszkadza :D.

Początkowo rzeczywiście szyna “wchodziła” na łuk zębowy dosyć ciasto, ale z czasem nabrałem wprawy w jej zakładaniu i ściąganiu. O ile zakładanie jest trywialne, o tyle jej zdjęcie jest nieco ciekawsze – po pierwszym założeniu szyny, jeszcze przy ortodoncie, miałem pewien problem z jej zdjęciem. Wysłuchałem wskazówek Pani ortodontki i paznokciami zsunąłem ją najpierw z tylnych zębów (w moim przypadku 7mek, bo ósemek jednak się pozbyłem). Faktycznie ten sposób okazał się najwygodniejszy i robię tak do dzisiaj.

Retainer, retencja - szyna

W szynie oczywiście nie jemy ;). Możemy natomiast bez problemu w szynie pić, choć piję w ten sposób ewentualnie wodę (i tylko wodę) przed snem. Jasne jest, że po pierwsze retainer mógłby zabarwić się od soku czy innego niż woda napoju. Po drugie od razu trzeba byłoby go zdjąć i umyć zarówno zęby, jak i retainer.

Jak sprawa wygląda rano? Szyna utrudnia przepływ śliny w ustach, także jest ona zdecydowanie gorzej odprowadzana z okolicy górnego łuku. Niemniej, wrażenia nie są bardzo nieprzyjemne – tak czy inaczej, zawsze od razu po zdjęciu szyny płuczę usta. Poza dokładnym opłukaniem szyny, należy ją umyć szczoteczką tak, jakbyśmy myli zęby. Osobiście uważam, że nie ma większego znaczenia, czy zrobimy to od razu – ja robię to, kiedy już wrócę do łazienki umyć zęby po śniadaniu.

Nie wrzucamy retainera do szklanki z wodą czy innymi płynami, choć jeśli po kilku miesiącach chcemy odświeżyć szynę, można w tym celu zastosować antybakteryjne tabletki do czyszczenia protez zębowych. Osobiście dotychczas nie miałem takiej potrzeby, ale dobrze o tym wiedzieć :).

Kontrola

Na razie minęły 4 miesiące od zdjęcia górnego łuku, czyli około 2 miesiące od ostatniej wizyty kontrolnej. Zdaję sobie sprawę, że osoby, które zdjęły już aparat, mogą tu zaglądać rzadziej, ale jestem ciekaw, czy w przypadku noszenia szyny Wasza wizyta kontrolna również odbyła się pół roku po zdjęciu aparatu? Czy w przypadku innego rodzaju retencji czas ten może się wydłuża?

Znamy przypadki, że pacjenci mieli zarówno retencję stałą na obu łukach, jak i retencję ruchomą – wydawałoby się, że taka konstrukcja zapewni całkowite bezpieczeństwo nowo wyrównanego uśmiechu i odsunie jego kontrolę w czasie. Niemniej, jeśli posiadasz retencję stałą, należy pamiętać o potrzebie higienizacji również po zdjęciu aparatu – ale o tym kolejnym razem :).

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o nowym rodzaju retencji stałej, napisaliśmy o niej 2 tygodnie temu, także również zapraszamy do lektury – jeszcze niedostępna w Polsce, ale zapowiada się ciekawie!

A skoro mowa o retencji i higienie – odwiedzając naszych reklamodawców u góry strony wspieracie naszego bloga. Niezależnie od tego, czy jesteście przed aparatem, w trakcie, czy po, na pewno znajdziecie tam również coś dla siebie :). Zajrzyjcie!

Jeśli znajomi planują założenie aparatu, podajcie im nasz adres 😉💕!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiła(e)ś, dołącz do nas również na Instagram 🌅 oraz Facebook 👍.

Michał / 2018-04-23

Nie ma jeszcze komentarzy. Może pozostaw swój? 😊

Zareklamuj się na Zadrutowanych!
77447 odsłon w 01/2018 Zobacz ofertę »