Nici, higienistka i zbliżający się aparat!

Nici, higienistka i zbliżający się aparat!

Myślę, że Kasia pisze ładniej niż ja. Może dlatego, że póki co pisze zdecydowanie więcej ode mnie. Jednak już na dniach może się to zmienić… ale po kolei ? Być może część z naszych czytelników pamięta, że opisywałem w dwóch częściach zabieg pogrubiania biotypu. Od zabiegu minęły nieco ponad dwa miesiące. Zagoiłem się w miarę szybko, ale przez długi czas czułem “ciało obce” pod dolną przednią wargą. I słusznie, w końcu wszyto mi tam materiał biologiczny. Dzisiaj mogę powiedzieć, że praktycznie nie czuję już zmian. Z jednej strony wszystko się ładnie przyjęło, z drugiej – organizm przyzwyczaja się do zmian, więc odczuwa się to coraz mniej. A wygląda to teraz… tak!pogrubianie biotypu po zagojeniu zadrutowani

Żeby było zabawniej, około 3 dni przed wizytą kontrolą, która miała mieć miejsce 2 tygodnie po zdjęciu szwów, zauważyłem kolejną nić 〰️ wystającą z dolnego dziąsła. Być może nierozsądnie, ale wziąłem sprawy w swoje ręce, ponieważ byłem już naprawdę dobrze zagojony. Pociągnąłem za jasną nić wystającą z dziąsła i… wyjąłem jej nieco ponad centymetr 😱. Jak się okazało, kilka dni później na wizycie kontrolnej, te jasne nici były wchłanialne. Niemniej cieszyłem się, że pozbyłem się tej zbędnej nici z dziąsła.

Nadmienię, że moja nić była luźna i niepotrzebne były żadne cięcia, aby ją oswobodzić. Ogólnie jednak nie zalecamy (a wręcz odradzamy ❌☝️) naruszania nici chirurgicznych w miejscach pozabiegowych – lepiej pozostawić to specjalistom 😉

 

To tyle na temat nic chirurgicznych. Teraz nieco o innych. Używacie nici do higieny zębów? Temat wart jest osobnego wpisu, natomiast teraz, korzystając z okazji, zgrabnie zmienię wątek na opis wizyty, którą niedawno odbyłem u Pani higienistki, celem zdjęcia kamienia z zębów.

Na ten temat pojawi się jeszcze przynajmniej jeden wpis, ponieważ Kasia też odbyła taką wizytę kilka dni przede mną, ale ma do opisania o wiele więcej szczegółów. Na razie moja wersja – nieco krótsza 😀

Zacznę od tego, że wizyta była miła. Rozpoczęliśmy rozmową, podczas której Pani higienistka pytała mnie o moje nawyki i ewentualne uzależnienia (nie, nie palę) oraz szczegóły zabiegów higienicznych jamy ustnej. Co zabawne, jestem jedną z niewielu osób, która lubi nitkować zęby 😅 – chyba wynika to z tego, że daje mi to naprawdę poczucie czystości zębów, którego samo mycie szczoteczką nie zapewnia.

Zabieg składał się z trzech etapów: skalingu, czyli usuwanie kamienia, usuwanie osadu z zębów, oraz wypolerowania ich pastą. Ostatni etap dosłownie doprowadzał mnie do śmiechu, po prostu łaskotało mnie w dziąsła. Trudno uśmiechać się z otwartą buzią, a jeszcze trudniej powstrzymać od śmiechu, ale wolę to niż wiercenie w zębach 😎.

Ktoś mógłby zapytać, o jakim osadzie mówię – najlepiej znajdźcie jakieś małe lusterko (takie jak u dentysty na patyczku, lub jakieś małe, ale BEZ ostrych krawędzi) i obejrzyjcie jak wyglądają wasze przednie zęby szczęki (górne) od tyłu. Założę się, że dawno (a może nawet nigdy) nie przyglądaliście się temu obszarowi. No właśnie, to między innymi jest osad.

Poniżej zdjęcie, jak wyglądało to przed i po zabiegu, prawie jak z reklamy! Zdjęcia są czarno białe, ponieważ różniły się znacznie kolorem, a byłoby to mylące, bo poza usunięciem osadu, same zęby koloru nie zmieniły.jedynki górne po higienistce zadrutowani

A poniżej dolne zęby przed i po zabiegu. Tu znacznie widać kamień, natomiast jest to miejsce niedaleko ślinianek, w związku z czym kamień zbiera się tam o wiele szybciej. Przyznam, że górne zdjęcie wygląda dosyć obrzydliwie, ale chyba zgodzicie się, że zestawienie to dobrze obrazuje problem oraz efekt wizyty.jedynki dolne po higienistce zadrutowaniByłem bardzo zadowolony z efektów. Zresztą, cała wizyta była przemiła 😄. O zaleceniach po wizycie kolejnym razem.

zęby po higienistce zadrutowani

Na koniec – nowinka. We wtorek, 23. sierpnia, w końcu i ja zostanę zadrutowany 😃. Jak na zadrutowanych przystało! Nie spodziewałem się, że od czasu kiedy zdecydujemy się na aparat minie tyle czasu do jego założenia. Niestety musicie być przygotowani, że nie jest to hop-siup. Najpierw trzeba wyleczyć wszystkie zęby, później ewentualnie zgodnie z zaleceniami przygotować dziąsła (jak było to w moim przypadku), a do wszystkiego trzeba wziąć poprawkę, że do dobrych specjalistów nie umówimy się “na jutro”, ale często trzeba czekać 2~3 tygodnie na swoją wizytę.

Podobno są 2 najlepsze dni w życiu pacjentów z aparatem ortodontycznym – dzień założenia aparatu i dzień jego zdjęcia ?

Obiecałem sobie, że tuż przed założeniem aparatu ostatni raz zatopię swobodnie zęby w dużym, pysznym burgerze. Irek, jeśli przeczytasz ten wpis zanim do Ciebie zadzwonię, ja stawiam obiad 😉

To jak, nitkujecie zęby? Jakich nici używacie? Nie bójcie się komentować, wszelkie opinie są dla nas cenne 🙌dolne jedynki po higienistce w kolorze zadrutowani

Michał / 2016-08-19

Nie ma jeszcze komentarzy. Może pozostaw swój? 😊

Zareklamuj się na Zadrutowanych!
427760 odsłon w 01-09/2018 Zobacz ofertę »