Ocena sytuacji, część 2 / Michał

Ocena sytuacji, część 2 / Michał

Jak już Kasia wspomniała, wybraliśmy się do dwóch klinik, aby zasięgnąć niezależnych opinii o leczeniu, zarówno w jej jak i moim przypadku. W szczególności byliśmy zainteresowani, jakiego rodzaju aparaty zaproponują nam ortodonci – Kasia sporo naczytała się o rodzajach aparatów w internecie już przed pierwszą wizytą. Ostatecznie druga z klinik sprawiała wrażenie o wiele bardziej przyjaznej pacjentom i zarówno ja, jak i Kasia czuliśmy, że prawdopodobnie ta będzie lepszym wyborem. Co prawda nie znaleźliśmy opinii o naszych ortodontkach (a szkoda – wiele osób zagląda na znanego lekarza), ale udało się trafić na opinie zadowolonych klientów całej kliniki.

Pierwsza wizyta u ortodonty w Warszawie miała miejsce w lutym. Przemiła pani ortodontka przyglądała się jakiś czas mojemu uzębieniu, następnie odbyliśmy rozmowę na temat opinii pani doktor i możliwościach leczenia, wliczając chirurgiczne rozcięcie/przesunięcie szczęki. Całe szczęście było to ostatnie ‚rozwiązanie’ z kilku do wyboru, ja natomiast zaznaczyłem, że nie jestem zainteresowany tym wariantem ;). Pozytywna wiadomość była taka, że nie powinienem usuwać żadnych zębów, lecz zostanę poddany strippingowi (czyli nieznacznemu zwężeniu zębów – o tym później). Zostałem również skierowany na konsultację z panią periodontolog, która potwierdziła, że mam cienki biotyp w przedniej części dolnej szczęki. Potocznie rzecz ujmując, oznacza to, że w obszarze dziąseł, gdzie osadzone są przednie zęby żuchwy, mam mało kości. Pani doktor wyjaśniła mi, co możemy z tym zrobić – jak pobudzić korzenie zębów do regeneracji i jak je ustabilizować. O tym w jednym z kolejnych wpisów.

Przedwczoraj, 12.04.2016, odbyłem drugą wizytę, której celem była dokładna dokumentacja obecnej sytuacji, na podstawie której pani ortodontka przygotuje plan leczenia. Na wizytę składały się:
Zdjęcia ogólne:
* en face, półprofil i profil; zarówno z lewej jak i prawej strony; każde kolejno z zamkniętymi wargami, lekko rozchylonymi, oraz w pełnym uśmiechu – czyli w sumie 18 zdjęć 😉
Zdjęcie szczęki:
* ortodonta umieszcza w ustach pacjenta kawałek plastiku, który odsuwa wargi i odsłania całe uzębienie, następnie wykonuje zdjęcie
Zdjęcie szczęki i żuchwy:
* asystentka umieszcza w otwartej buzi lusterko i plastikowym narzędziem odchyla przeciwległą wargę, podczas gdy ortodonta wykonuje zdjęcia najpierw odbicia szczęki, następnie odbicia żuchwy
Więcej zdjęć uzębienia w zgryzie (fotografia na szczycie wpisu)
Dokumentacja zdjęcia pantomograficznego oraz cefalometrycznego (wygląda jak prześwietlenie profilu), wykonanych, przynajmniej w naszym przypadku, poza obszarem kliniki
Wycisk górnego i dolnego łuku:
* ortodonta dobiera odpowiedni rozmiar formy do rozmiaru szczęki pacjenta, wypełnia ją masą wycisk alginatowy zadrutowani.plalginatową, której zapach lekko przypomina gumę do żucia, następnie przyciska taką formę do łuku zębów i czeka, aż zastygnie. Nie wiem czy to kwestia dobrania masy, natomiast wydaje mi się, że pobieranie wycisku trwało nieco krócej, niż przy pobieraniu wycisków do korony, którą niedawno założyłem na górną lewą piątkę. Tak czy inaczej, forma spędza około 1~1.5 minuty na łuku, nastepnie ortodonta usuwa odcisk z ust. Nie nazwałbym tego momentu nawet ‚nieprzyjemnym’, ale to jedyny moment, kiedy ortodonta musi przyłożyć nieco siły aby odczepić formę od zębów, ponieważ bardzo dokładnie przylega ona do uzębienia.
Kolejne wyciski:
* należy zagryźć kolorowy pasek, który ortodonta umieszcza w ustach (przypomina dużą, klarowną gumę do żucia, bodajże w kolorze pomarańczowym)
* następnie miało miejsce coś, co rozumiem nieco mniej, ale na pewno był to rodzaj wycisku, tyle że w innej substancji. Pani ortodontka umieściła ciepły pasek w kolorze szarym najpierw w przedniej części zgryzu, i przycisnęła żuchwę od dołu do owego paska, następnie powtórzyła to samo, z nowym szarym ciepłym paskiem, ale nieco głębiej, i kazała zagryźć. Być może chodzi o wycisk samych szczytów zębów / punktów styku, ale mogę się kompletnie mylić. Może będzie okazja dopytać, a może jakiś ortodonta pouczy mnie na ten temat w komentarzu pod wpisem 😉

I tyle! Pani ortodontka podziękowała i umówiliśmy się na kolejną wizytę, na której przedstawi mi plan leczenia na podstawie opisanej tu dokumentacji. Mam nadzieję, że ten umiarkowanie szczegółowy opis potocznym językiem pacjenta przybliżył Wam, jak wygląda jedna z pierwszych wizyt u ortodonty, która rozpoczyna przygodę z aparatem ortodontycznym. Naturalnie na tym etapie można nadal zmienić zdanie i się wycofać, ale tyle dowiedziałem się od pani ortodontki i pani periodontolog na temat swojego uzębienia i o zalecanym leczeniu, że nie wyobrażam sobie innego podsumowania planu leczenia na kolejnym spotkaniu niż `Kiedy zaczynamy?` 😉

Michał / 2016-04-14
Kategorie Diagnoza  

Nie ma jeszcze komentarzy. Może pozostaw swój? 😊

Zareklamuj się na Zadrutowanych!
427760 odsłon w 01-09/2018 Zobacz ofertę »